Festiwal Dawnych Komputerów i Gier w Poznaniu – fotorelacja

Retrogaming jest modny. To fakt. Jednak jest w nim coś więcej niż tylko moda. Stare gry i komputery mają w sobie potężny ładunek nostalgii, którym przyciągają starszych, oraz niesamowicie czytelne i proste zasady czym zdobywają serca najmłodszych. W Poznaniu właśnie kończy się Festiwal Dawnych komputerów i Gier.

Festiwal Dawnych Komputerów i Gier trwał od 5 do 6 maja, więc można było spędzić weekend w klimacie nadawanym przez charakterystyczny dźwięk starych gier, klik myszek oraz trzask joysticków. Stare gry to oczywiście nisza, a impreza poświęcona tej tematyce nie może się równać rozmachem z PGA, IEM czy z Pyrkonem. Kameralny charakter ma też swoje dobre strony. Można spokojnie porozmawiać z organizatorami, popytać o gry czy sprzęt, a czasem dostać także kilka gruntownych porad dotyczących starych komputerów. Bo wbrew pozorom dawne maszyny żyją i mają się dobrze.

Komputery i konsole znacznie starsze od użytkowników nie powinny dziwić. Szczególnie dzieci wydają się być zainteresowane grami retro, a trudno je przecież podejrzewać o nostalgię wobec maszyn i gier sprzed trzech dekad. Sekret tkwi w intensywnych, kontrastowych kolorach, wyrazistej muzyce oraz prostych zasadach samych gier. Te, chociaż nie są trywialne, zbudowane zostały w taki sposób, na jaki pozwalały ówczesne możliwości techniczne. Mamy więc zawsze dość prostą mechanikę rozgrywki, znacznie ciekawszą dla dziecka niż skomplikowane zasady i wyrażone liczbami współczynniki współczesnych tytułów.

Także forma jest tu istotna. Pamiętam z dzieciństwa, że mój domowy Commodore 64 był spoiwem dla mnie i mojego brata, czasem też dla kolegów z podwórka. Siedzieliśmy wspólnie przed telewizorem i graliśmy w gry. Razem. Na jednym komputerze. Ten aspekt społeczny pozostał właściwie tylko w świecie konsol.

Nie wszyscy pamiętają, że wspomniany wyżej Commodore 64 miał swojego następcę. Commodore 128 był jednak znacznie mniej popularny, więc jego obecność na Festiwalu Dawnych Komputerów i Gier była miłą niespodzianką.

Stare gry mają w sobie naprawdę wiele uroku. I chociaż czytając moje teksty na CHIP.pl można odnieść wrażenie, że doceniam wyłącznie świeżą i nowoczesną technologię to w praktyce tak nie jest. Stare gry mają, moim zdaniem, wspaniałą prostotę, która w nowych tytułach zwyczajnie nie funkcjonuje.

Kiedyś także i komputery bywały bardzo ciekawe. W latach 80 chociażby nie było jeszcze pewności co do tego, jak będą wyglądały komputery przenośne. Liczne koncepcje nie zawsze miały budowę muszli, znaną ze współczesnych laptopów.

Festiwal Dawnych Komputerów i Gier nie odbywa się w Poznaniu po raz pierwszy. Jeśli się nie mylę to już trzecia edycja tej imprezy. Mam nadzieję, że będzie rosła, a organizatorzy zostaną docenieni za ich pracę. Będzie mogli spotkać ich podczas tegorocznego Pyrkonu, gdzie będą mieli stoisko w hali Bloku Gier Elektronicznych.