Honor 9 Lite – średniak z ambicjami

Smartfonowa tzw. klasa średnia to bardzo pojemne pojęcie. Część urządzeń określanych jako “średniaki” celuje w oszczednych użytkowników podczas gdy inne stawiają na jakąś konkretną cechę, wyróżniającą je z tłumu. Do tej drugiej grupy można zaliczyć całkiem swobodnie nowy model należącej do Huawei marki Honor. Model Honor 9 Lite kusi bowiem dwoma podwójnymi aparatami.

Honor 9 Lite to, jak sama nazwa wskazuje, tańsza wersja Honora 9. Można go dostać aktualnie za nieco ponad 800 złotych, co w praktyce sprowadza go do “średniaka z nieco niższą ceną”. Co dostajemy za tę niewygórowaną kwotę?

Opakowanie, wyposażenie

Telefon dostarczany jest w prosty, błękitnym, kartonowym opakowaniu. Wewnątrz, poza samym telefonem, znajdziemy także ładowarkę, kabel USB, obudowa na tył telefonu i słuchawki. oczywiście także nieco zbędnej papierologii. I tu ważna sprawa. Kabel USB to microUSB, a nie, jak należałoby oczekiwać po smartfonie A.D. 2018 – USB typu C. Szkoda.

Słuchawki natomiast… no cóż: są. To ich największa zaleta. Dostarczany przez nie dźwięk jest, owszem, lepszy niż bazarowe chińczyki z lat 90-tych, ale na obecne czasy jest naprawdę słabiuki. Ale są. W większości smartfonów z tej półki nie ma ich w zestawie wcale.

Budowa i stylistyka – czy Honor 9 Lite może się podobać?

Jedno, co należy oddać temu smartfonowi to niewątpliwy urok. Stylistycznie jest on po prostu ładny, przynajmniej w moim odczuciu. Pierwsze wrażenie psuje się nieco po chwili używania, bo, jak większość błyszczących telefonów, także i Honor 9 Lite szybko “łapie” odciski palców.

Zarówno przód, jak i tył telefonu pokrywa szkło. Ma to oczywiście estetyczną zaletę i użytkową wadę: jest ładnie, ale ślisko. A jak jest ślisko, to telefon łatwo zsuwa się z gładkich powierzchni. Dlatego Honor dodaje do tego urządzenia obudowę. Jest ona wykonana z tworzywa sztucznego, w pełni przezroczystego i jest przy tym znacznie mniej gładka niż zastosowane z tyłu szkło. Po jej nałożeniu całość nie wygląda już tak ślicznie, ale za to całość jest bardziej funkcjonalna.

Nie jest to jakiś fantazyjnie, nietypowo skonstruowany telefon – ale w tym typowym schemacie jest dość atrakcyjny.

Ramki ekranu są mocno zredukowane, chociaż nie jest to w pełni “bezramkowiec”. Jest za to bardzo szczupłym telefonem: ma grubość jedynie 8 mm. Przyciski znajdują się po prawej stronie ekranu i są to standardowe klawisze znane z większości telefonów na systemie Android. Powyżej ekranu znajdziemy głośnik do prowadzenia rozmów, dwa obiektywy przedniego aparatu oraz diodę powiadomień połączoną z czujnikiem światła. Dolna ramka mieści wyłącznie srebrne logo Honor.

Założenie obudowy sprawia, że telefon staje się nieco grubszy, mniej atrakcyjny, ale z pewnością bardziej funkcjonalny.

Na dolnej krawędzi telefonu znalazły się gniazdo słuchawkowe mini jack, mikrofon do prowadzenia rozmów, gniazdo microUSB oraz głośnik multimedialny. Dobrze, że producent nie zrezygnował z gniazda audio, co docenią z pewnością posiadacze lepszych słuchawek.

Z tyłu znajduje się główny aparat oraz czytnik linii papilarnych. Ten ostatni działa naprawdę szybko, ale to akurat nie powinno dziwić. Huawei od dawna robi świetne czytniki.

Honor 9 Lite – specyfikacja techniczna

Procesor napędzający Honora 9 Lite to HiSilicon Kirin 659. Jest to ośmiordzeniowy SoC korzystający z rdzeni Cortex-A53. Brak bardziej wydajnych rdzeni Cortex-A73 w tej konstrukcji oznacza, że nie jest on konkurencją dla topowych procesorów. Jego konkurencja to raczej Snapdragony 4XX oraz MediaTeki Helio P.

8 rdzeni tego procesora nadrabia niedostatki konstrukcyjne maksymalną częstotliwością. Ta wynosi 2360 MHz. Za wyświetlanie grafiki odpowiada GPU Mali T830 MP2. Całość uzupełnia 3 GB pamięci RAM oraz 32 GB pamięci dla danych, przy czym na potrzeby użytkownika zostaje niecałe 21 GB. Resztę zajmuje system operacyjny i zainstalowane fabrycznie aplikacje. Istnieje możliwość rozbudowy za pomocą karty pamięci microSDXC. Oczywiście niejako “wyłączy” to jedno z gniazd dla karty SIM, bo Honor 9 Lite jest w stanie obsłużyć dwie, z tym, że jedna współdzieli miejsce właśnie z MicroSD. Za łączność odpowiada modem wbudowany w SoC Obsługuje on transmisje LTE kat.6, jak i moduł WiFi pracujący w standardzie 802.11bgn.Poza tymmamy tu do dyspozycji Bluetooth w standardzie 4.2 oraz USB OTG V 2.0. Honor 9 Lite obsługuje także NFC.

Zainstalowany na Honor 9 Lite fabrycznie system to Android 8.0 z nakładką EMUI 8.0. Jest to nakładka autorstwa Huawei, która nieco modyfikuje wygląd systemu.

Ekran Honor 9 Lite

Matryca LCD wykorzystana w Honor 9 Lite ma przekątną 5,65″. Producent podkreśla przy tym, że sam smartfon ma wielkiość raczej charakterystyczną dla telefonów o ekranach 5,2″.  Efekt ten oczywiście uzyskano redukując ramki ekranu oraz stosując modną obecnie proporcję 2:1. Rozdzielczość panelu IPS z Honor 9 Lite to  2160 x 1080 pikseli.

W EMUI 8.0 zaszyto przy tym mały trik. Jeżeli chcemy dłuższego czasu pracy na baterii, możemy go wydłużyć przez obniżenie uruchomienie tzw. „inteligentnej rozdzielczości”, która pozwoli obniżyć automatycznie rozdzielczość, kiedy tylko nie będzie konieczności korzystania z pełnej FullHD+ lub kiedy pojawi się potrzeba oszczędzania energii. Inteligentna rozdzielczość to funkcja, która wprawdzie kosztem jakości obrazu, ale pozwoli jednak nieco wydłużyć czas pracy na baterii.

 

Maksymalna jasność ekranu jest dobra, nawet w słoneczny dzień możemy dość swobodnie korzystać z Honora 9 Lite.

Honor 9 Lite w roli aparatu

Pamiętajmy, że ten telefon to tzw. średniak. Nie jest to model topowy, a więc i aparat jest dzieckiem kompromisu. Aparat główny składaja się z dwóch modułów. Pierwszy ma rozdzielczość 13 MPix, drugi to ledwie 2-megapikselowy aparat wspomagający.

Dlaczego w ogóle znalazły się tutaj aparat o tak niskiej rozdzielczości? Odpowiedź jest w gruncie rzeczy dość prosta. Jego rolą jest tworzenie specjalnego efektu delikatnego rozmycia tła, tuż za głównym planem czyli dodania tak zwanego efektu bokeh.

 Zdjęcie wykonane Honor 9 Lite

To co należy zaliczyć na plus aparatowi w Honor 9 Lite to z pewnością system pomiaru ostrości pracujący w oparciu o detekcję fazy. Urządzenie łapie ostrość dość szybko, chociaż jednocześnie ma problem przy łapaniu początkowej ostrości przy kręceniu video. Razem z aparatem umieszczono z tyłu diodę doświetlającą.

Aplikacja aparatu jest identyczna jak w innych  konstrukcjach Huawei. Zawiera więc domyślny tryb fotografowania (zdjęcie) oraz trudniejszy, ale dający nieco więcej możliwości tryb „profesjonalne zdjęcie”. Pozwala on na przykład kontrolować pomiar jasności otoczenia, czułości ISO, czas migawki lub balans bieli. Jakość uzyskiwanych zdjęć jest niezła, chociaż nie należy spodziewać się cudu: w kiepskich warunkach oświetleniowych jakość spada drastycznie. To jednak cecha niemal wszystkich aparatów z tego segmentu. A i flagowcom się nieraz przytrafia.

Zdjęcie wykonane Honorem 9 Lite w kiepskich warunkach oświetleniowych. Szumy i ziarno już widoczne.

Przedni aparat natomiast zdradza rodowód telefonu. Honor 9 Lite jest telefonem z Azji. Na Dalekim Wschodzie popularne są wszelkie aplikacje wygładzające cerę osób na zdjęciach. Taki tryb znajdziemy właściwie w każdym smartfonie Huawei czy Xiaomi. Kultura-selfie w pełnym natarciu.

Bateria – problem większości smartfonów

Honor 9 Lite posiada baterie o pojemności 3000 mAh. To raczej średnia pojemność w tym segmencie, chociaż zdarzają się, głównie chińskie, perełki o znacznie bardziej pojemnych akumulatorach. Honor 9 Lite pracuje, w normalnym użytkowaniu dość długo, bo niecałe 37 godzin. Skąd taka wartość? Wynika głównie z bardzo agresywnego zarządzania pamięcią telefonu, co Huawei praktykuje od dość dawna. Jak działa pamięć RAM w smartfonach możecie przeczytać w moim artykule w CHIP.pl.

Jeśli 37 h to dla was mało, to możecie skorzystać z trybu wspomnianej już “inteligentnej rozdzielczości”. Tym samym udało mi się dojechać do ponad 40 h.

Honor 9 Lite – czy jego wydajność także jest Lite?

W tym segmencie nie ma rekordzistów pod względem wydajności. Warto jednak uzmysłowić sobie, że w środku niemal każdego “średniaka” czai się 8-rdzeniowy procesor, całkiem wydajny GPU i, na ogół, sporo RAMu. Jasne, taka konfiguracja nie może się oczywiście równać z flagowcami ze Snapdragonem 845, ale jest wystarczająca do większości zadań.

Znajdujący się wewnątrz Honor 9 Lite CPU Kirin 659 ustępuje np. Snapdragonowi 630. Jest jednak konkurentem dla modelu Snapdragon 625. Podobna jest też konstrukcja składająca się z ośmiu rdzeni Cortex-A53. Poniżej zamieszczam wyniki benchmarków. Dla tych, którzy nie chcą się przez nie przebijać: skrótowa informacja – dobrze jest. Oczywiście nie ma co oczekiwać cudów w przypadku telefonu za niecałe 900 złotych, ale działa on płynnie, wydajnie i w codziennym użytkowaniu nie odczujecie jego “budżetowości” w sposób, który byłby nachalnie nieprzyjemny.

Wydajność w grach także jest niezła. Odpalałem na nim mobilne World of Warships, HearthStone oraz PUBG. Wszystko działało jak należy. Płynnie.

Podsumowanie – czy Honor 9 Lite to dobry i tani smartfon?

Odpowiedź na pytanie czy jest to dobry, a przy tym tani smartfon nie jest wcale łatwa. Wszystko zależy z jakiej perspektywy oceniamy Honor 9 Lite. Jest, owszem, niedrogi. Ale w Polsce świetnie sprzedają się także konstrukcje najtańsze, kosztujące wyraźnie mniej niż Honor 9 Lite.  Z drugiej strony, także i flagowce mają liczne grono odbiorców w naszym kraju. Żadna z tych dwóch grup nie spojrzy nawet na Horora 9 Lite. Dla jednych będzie zbyt drogi, dla drugich: robiący zbyt słabe zdjęcia, zbyt mało wydajny oraz, bądźmy szczerzy: to dla wielu ważna sprawa, nie nadający się jako symbol statusu.

Tu można kupić Honor 9 Lite

Jednocześnie dla osób, którym zależny na nowoczesnym, niedrogim, robiącym przyzwoitej jakości zdjęcia smartfonie, który przy tym nie zrujnuje budżetu, Honor 9 Lite jaki się jako ciekawe rozwiązanie. Ma on też tę zaletę, że wygląda na urządzenie z wyższej półki niż faktycznie jest. W swojej kategorii ma wprawdzie silną konkurencję, chociażby w postaci Xiaomi Redmi 5 Plus czy też Mi A1. Z pierwszym wygrywa stylistyką, nowszym systemem i aparatem, przegrywa zaś baterią. W konfrontacji z Mi A1 przegrywa czystością systemu, wygrywając nieco lepszym aparatem.