Komputer do gier za 3000 zł – czerwiec 2017

Jeśli szukasz możliwości by złożyć tani komputer zdatny do grania, jednocześnie korzystając z nowych podzespołów: dobrze trafiłeś. Poniższy tekst pomoże złożyć komputer do gier kosztujący nie więcej niż 3000 złotych.

 

Być może pamiętasz nasz artykuł o składaniu nieco tańszej maszyny. To cenne źródło informacji jeśli chcesz złożyć komputer do gier dysponując jednocześnie bardzo ograniczonym budżetem. Tym razem jednak mamy do dyspozycji wyraźnie większy budżet.

Trzy tysiące złotych to często bariera końcowa przy składaniu komputera w Polsce. I chociaż można więcej wydać na samą kartę graficzną, to kiedy chodzi o granie w rozdzielczości Full HD nie ma takiej konieczności. Już wyniki wygenerowane przez maszynę za 2000 zł pozwalają przypuszczać, że będzie przynajmniej dobrze.

Nasz cel? Zmieścić się w budżecie 3000 zł budując komputer, który będzie nie tylko szybki w grach, ale też w codziennych zadaniach. Gry pozostają jednak priorytetem.

Procesor, czyli jaki CPU do komputera za 3000 zł?

Chociaż rewelacyjny cenowo Pentium G4560 pozwolił na budowę świetnej taniej maszyny do grania, to tu budżet nie trzyma już nas tak silnie. Mając dodatkowy tysiąc złotych możemy pozwolić sobie na wyraźnie silniejszy, ale też droższy CPU.

Wybór mamy dość szeroki. Ze względu na postępującą obsługę wielowątkowości w grach powinniśmy kierować się w stronę jednostek czterordzeniowych.

Ponieważ szukamy komputera do gier, naszym wyborem powinien być któryś z procesorów z linii Core i5. Dlaczego nie świeżutkie AMD Ryzen? Ponieważ na chwilę obecną pełen pazur pokazują one w zadaniach bardzo silnie związanych z wydajnością wielowątkową, ale przegrywają z “niebieską” konkurencją w zadaniach jednowątkowych. Sprawia to, że chociaż świetnie sprawdzają się np. przy obróbce video, czy pracy z grafiką, to już stabilność animacji w grach z zastosowaniem procesorów AMD Ryzen jest odrobinę niższa.

Do niedawna poleciłbym pewnie Core i5-7400. Niestety, cena tego procesora minimalnie wzrosła… ale jednocześnie jego wyraźnie silniejszy kuzyn staniał. Mam na myśli Core i5-7500. Jest to czterordzeniowy CPU z rodziny Kaby Lake, czyli siódmej generacji procesorów Core. Od i5 7400 różni się taktowaniem, wyższym, bo wynoszącym 3,4 GHz. Ponieważ róznica w cenie między tymi procesorami jest marginalna, warto sięgnąć po dodatkowe megaherce.

Właśnie wydaliśmy 889 zł. Pozostało nam 2111 złotych.

 

Płyta główna do komputera do gier?

Płyta główna stanowi podstawę budowy komputera, a jednocześnie najbardziej niedoceniany element. Od czasu kiedy to kontroler pamięci przeniesiono z chipsetu (układu sterującego) płyty głównej do procesorów (najpierw u AMD, potem u Intela), wpływ płyty głównej na wydajność komputera stał się marginalny. Co innego jeśli chodzi o możliwości rozbudowy.

Gdy kupujemy komputer w Polsce, zwykle myślimy o jego rozbudowie. Mając dość lekkie portfele musimy kombinować. Pamiętam jak zszkowało mnie kiedyś to, że u naszych zachodnich sąsiadów właściwie nie naprawia się i nie rozbudowuje komputerów. Po prostu kupuje się nowy, bo stary się “zestarzał”. W Polsce jednakże wielu użytkowników buduje komputer z myślą o późniejszym usprawnieniu jego możliwości. Zrobimy tak samo.

Mój wybór padł na MSI B250M Mortar. “Moździerz” nowej generacji to bowiem płyta kompletna. Zawiera wszystko, co może nam się przydać. I kilka rzeczy, z których pewnie nie zdołamy skorzystać 😉

Zacznijmy od wyposażenia w gniazda. Tych jest sporo, i co ważne, mamy tu pełnowartościowy slot M.2, obsługujący zarówno dyski wykorzystujące starsze, jak i nowsze kontrolery pamięci masowej. W praktyce podłączymy tutaj każdy dysk SSD jaki będziemy chcieli.

B250M Mortar ma jeszcze tę zaletę iż mimo kompaktowej formy dysponuje czterema slotami na pamięć RAM. Niby w erze pamięci DDR4 o wysokiej pojemności to nie aż tak ważne, ale miło iż jest 😉

Dodatkowe zalety to przede wszystkim sporo (aż cztery) złącz dla dodatkowych wentylatorów, oraz dodatkowe rozwiązania w postaci MSI AudioBoost (wzmacniacz słuchawkowy) oraz dość przyjazna aplikacja do zarządzania pracą dodatkowych wentylatorów.

Na płytę MSI B250M Mortar wydaliśmy właśnie 370 złotych. Pozostało nam 1741 złotych do wydania.

Dysk twardy, czyli tym razem, możemy sobie pozwolić na SSD.

Budując poprzednią maszynę, tańszą o 1000 złotych, nie mogliśmy pozwolić sobie na dysk SSD. Nie dało się pogodzić takiego wydatku z pozostałymi komponentami, więc wówczas byliśmy skazani na dysk talerzowy.

Tym razem jednak sięgniemy po coś bardziej współczesnego. Będzie to bowiem nie tylko dysk SSD. To będzie szybki dysk SSD.

Wybór, nadal ograniczony nieco budżetem, pada bowiem na dysk Crucial MX300 275 GB M.2. Skoro płyta obsługuje te niewielkie dyski, to dlaczego nie skorzystać w tego faktu ograniczając tym samym liczbę kabli wewnątrz komputera?

Dysk ten cieszy się dobrą opinią, ma przyzwoite transfery i niską awaryjność. Oczywiście pojemność nie jest największa, ale na postawienie systemu i kilku ulubionych gier wystarczy w zupełności.

Na dysk Crucial MX300 wydaliśmy właśnie 390 zł. Pozostało nam 1351 złotych.

 

Pamięć RAM, czyli tanio i dobrze

Pamięć RAM to komponent tyleż istotny, co niewymagający finansowo. Za nieco ponad 240 złotych kupujemy kość pamięci o pojemności 8 GB i częstotliwości 2400 MHz. Zapewni to odpowiednią wydajność, a my będziemy wciąż mieli aż trzy sloty do zagospodarowania w przyszłości.

Na pamięć RAM wydaliśmy właśnie 240 zł. Pozostało nam 1101 zł.

 

Obudowa z zasilaczem, czyli “kombinować zanadto nie będziemy”

A nie będziemy kombinowali dlatego, że nas na cuda nie stać. Ot, trzeba jeszcze kupić kartę graficzną. Nie, nie myślcie, że kolejność w której buduję ów zestaw była w jakiś sposób podyktowana ważnością komponentów. Po prostu wiem, że tylko umieszczenie grafiki na dole tekstu sprawi, że większość z czytających dotrze tak daleko 😉

A teraz do rzeczy: w przypadku komputera, który postanowiliśmy zbudować, priorytetem z pewnością nie jest bajerancki wygląd. Dlatego też wybieram tę samą obudowę co w przypadku tańszej konfiguracji omawianej już na NerdHub.

SilentiumPC Brutus M10 to tania, ale porządnie wykonana obudowa, która spokojnie zapewni przyzwoite schronienie dla naszych podzespołów. Do tego obudowa ta posiada także wbudowany wentylator 80 mm, co nie jest standardziePrzemyślana konstrukcja i niska cena sprawiają, że i tym razem posłużymy się tym właśnie pudłem.

Zasilacz natomiast weźmiemy nieco silniejszy niż ostatnio. Chieftec 500W GPA-500S8 to zasilacz, który zapewni wystarczającą moc dla naszej maszyny, jednocześnie nie generując przesadnie dużego hałasu.

Na obudowę wydaliśmy właśnie 99 zł. Zasilacz kosztował 149 zł. Pozostało nam 853 złote. I karta graficzna do kupienia.

 

Karta graficzna do komputera gamingowego do 3000 złotych

Wybór jest dość trudny. Dlaczego? Ponieważ w tej cenie mamy do wyboru de facto dwie karty. Pierwsza z nich to nowość na rynku; a właściwie powinienem napisać “nowość”, bo chyba nikt, kto odrobinę ogarnia technologię nie da sobie wmówić, że RX 570 to szczególnie świeży temat. W końcu jest to odrobinę szybszy (czytaj: podkręcony) Radeon RX 470. W praktyce jest to więc karta, która wyprzedzając o około 7-8% swoje starsze wcielenie, jednocześnie delikatnie wyprzedza także GTX 1060 w wersji 3 GB. I oczywiście dostaje już łomot od pełnego GTX’a 1060.

Mimo to nie wykluczałbym zastosowania GTX 1060 3 GB. Karta zapewnia dość stabilne działanie w grach, a ponieważ to GeForce, to przy ewentualnej odsprzedaży za jakiś czas, uzyskamy za nią lepszą kwotę, bo dla wielu użytkowników liczy się tylko “dżifors” i nic innego 😉

Mimo to po raz kolejny w podobnej cenie szybszy okazuje się Radeon. RX 570 produkcji Sapphire, z pamięcią o pojemności 4 GB powinien w zupełności wystarczyć do wszystkich współczesnych gier. Dlaczego akurat ten? Wersja Sapphire Radeon RX 570 Pulse ma dość wyraźnie podniesioną częstotliwość rdzenia.

Jednocześnie jeśli możecie nagiąć budżet o około 260 złotych, to polecałbym jednak dołożyć te środki do GTXa 1060 w wersji 6 GB. To karta wyraźnie silniejsza, chociaż różnica w cenie nie jest mała.

Inną opcją, nieco tańszą niż GTX 1060 6 GB będzie RX 580. Jest to wyraźnie usprawniony i szybszy RX 480, w praktyce zwykle dorównujący GTX’owi 1060 6GB. Jego najtańszą odmianę dostaniemy jednak wyraźnie taniej od konstrukcji zielonych i w stosunku do RX 570 będziemy musieli wyłożyć jedynie 100 zł więcej.

Podsumowując: wybieramy RX 570, ale tuż obok jest dwóch innych pretendentów. Silniejszych, ale niestety wychodzących poza budżet.

Co potrafi komputer do gier za 3000 złotych? Całkiem dużo.

Maszyna złożona, budżet rozdysponowany co do złotówki. Mamy więc komputer z wydajnym CPU, rozsądną ilością pamięci RAM, szybkim dyskiem SSD, wydajną kartą graficzną oraz raczej przeciętną obudową. Jeśli zauważyliście, nie ma tu napędu optyczne. Uważam, że to element zwykle już zbędny, ale jeśli komuś mocno na nim zależy, jego koszt jest marginalny.

Od razu odpowiem na pytania, które się pewnie pojawią: czy to jest kombinacja, która zapewni największą wydajność w grach w cenie do 3000 zł?

Nie. Moglibyśmy przecież zaoszczędzić biorąc dysk talerzowy, zamiast SSD oraz najtańszą, najsłabszą płytę główną obsługującą ten CPU. Ba, nawet CPU moglibyśmy wziąć słabszy i całość zaoszczędzonych środków wlepić w pozycję o nazwie “karta graficzna”. Czy duży zyskamy? Niestety nie. Zaoszczędzone środki to bowiem około 200 zł na dysku i 150 złotych na pamięci. Na CPU, wybierając i5 7400, zaoszczędzimy kolejne 80 zł. Razem to około 430 zł. Wystarczy nam więc na wstawienie do naszego kompa GTX’a 1060 w wersji 6 GB, nawet lekko podkręconego. Ale do GTX 1070  droga daleka.

Dlatego moim zdaniem większy komfort użytkowania zapewniony głównie za sprawą dysku SSD oraz nowoczesnej płyty główniej z bogatymi możliwościami rozbudowy, to więcej niż te kilka klatek więcej. Dzięki dyskowi SSD wszystko będzie uruchamiało się wyraźnie szybciej i unikniemy np. smutnej sytuacji w której inni gracze rozpoczęli już rozgrywkę, a my wciąż czekamy na załadowanie mapy (powszechne przy dyskach talerzowych w BF1).

 

Wydajność w grach

Przejdźmy do wydajności w grach. We wspomnianym wyżej Battlefield 1 ustawiamy wszystko na Ultra (jak się bawić, to się bawić!). I wiecie co? Będzie działało. W pełni sprawnie. Jak sprawnie? Spodziewajcie się około 90 FPS. Najniższe dropy to niewiele mniej, bo około 82-83 klatek na sekundę.

W CS:GO musicie spodziewać się około 175 FPS, z najniższymi dropami na poziomie 129 FPS. Myślę, że to wynik właściwy nawet dla graczy, dla których płynność zaczyna się od 120 FPS.

W Wiedźminie 3, na ustawieniach Ultra działa w pełni płynnie? Konkretnie, w zależności od lokacji oraz liczby postaci które są aktualnie widoczne oraz od efektów w danej chwili zobaczycie od 49 do 62 klatek na sekundę. Przy czym średnio będzie około 56-57.

W cukierkowym Overwatch, na ustawieniach maksymalnych i rozdzielczości Full HD możecie spodziewać się około 118 FPS.

Jak widać, maszyna ta sprawdza się więcej niż dobrze. To wydajna kombinacja, która z pewnością zadowoli graczy, nawet tych nieco bardziej wymagających.

Nie podaję wyników w League of Legends czy innych grach MOBA, ale możecie być pewni, że wyniki będą wyraźnie przekraczały 100 FPS.

 

Podsumowanie, czyli czy warto wydawać więcej?

Skoro we współczesnych tytułach osiągamy pełną płynność w najwyższych możliwych ustawieniach, to czy w ogóle warto myśleć o komputerze droższym?

To zależy. Jeśli twój nowy pecet ma służyć głównie do gier, a nie masz przy tym w planach zmiany monitora na dysponujący rozdzielczością wyższą niż Full HD – nie warto inwestować dużo więcej. Warto natomiast nieco usprawnić tę konfigurację. O tym jak – za chwilę.

Jeżeli poza graniem zajmujesz się także działaniami bardziej konstruktywnymi: składasz grafikę, muzykę czy montujesz video, warto dołożyć nieco sianka do silniejszego CPU. Np. Core i7 7700K zapewni wyraźny wzrost wydajności… ale nie, nie w grach, a głównie w zadaniach takich jak np. montaż video.

Inne modyfikacje? Więcej RAM oraz dodatkowy dysk twardy. Podobnie, można dla większej pewności i swobody dalszej rozbudowy zainwestować w mocniejszy zasilacz. Szczególnie osoby zajmujące się zastosowaniami wspomnianymi powyżej docenią więcej pamięci operacyjnej.

Jednakże dla graczy, ta maszyna powinna, przynajmniej na tę chwilę wystarczyć w zupełności. Oczywiście da się więcej, lepiej i mocniej. Ale też drożej 😉

 

 

 

 

 

    • morris, 23 lipca 2017, 04:58

    Odpowiedz

    Dziękuję,
    dokładnie takiego artykułu szukałem.
    Tym bardziej, że mam o tym niewielkie pojęcie, więc sam to ugrząznąłbym w porównaniach i wątpliwościach.

    • Agnsto, 11 listopada 2017, 12:08

    Odpowiedz

    Czy kupujac wszystkie wymienione części wystarczy że poskładam je jak puzzle, czy tez trzeba jeszcze dokupić jakies taśmy i kable czy inne elementy? Nie mówię tu o klawiaturze czy monitorze ale zbudowaniu samej jednostki.

      • Scorpio, 12 listopada 2017, 10:23
      • Autor

      Odpowiedz

      Lada dzień wrzucę odświeżoną wersję poradnika. Co do składania: to proste, znacznie łatwiejsze niż może się wydawać. Okablowanie w większości masz już w pudle płyty głównej.

    • Maro, 12 listopada 2017, 19:59

    Odpowiedz

    Co trzeba dokupić do takiego zestawu żeby był on jednostką kompletną? Karta, dźwiękowa, sieciowa i napęd optyczny. Są to chyba rzeczy niezbędne do złożenie peceta a nie ma ich w tym artykule (co za tym idzie cena zestawu wzrośnie). Więc za 3000 zł nie będziemy mieli sprzętu o takich parametrach którego można by używać. Chyba że się mylę, jeśli tak proszę o wyjaśnienie i ewentualną odpowiedź ile kosztowałaby wtedy całość o takich parametrach.

      • Scorpio, 13 listopada 2017, 11:11
      • Autor

      Odpowiedz

      No cóż, słuszna poniekąd uwaga. Dla mnie wydało się to oczywiste, ale w praktyce takim nie jest. Współcześnie płyty główne mają wbudowane zarówno karty dźwiękowe (czasem nawet nie najgorsze) jak i sieciowe (coraz częściej naprawdę dobre układy Intela czy Qualcomma). Co do napędu optycznego – odchodzi się od jego montowania dlatego też go nie przytaczam. Jednocześnie to minimalny wydatek rzędu około 60 zł.

        • Maro, 13 listopada 2017, 13:15

        Odpowiedz

        Czyli w zasadzie poza napędem optycznym taki zestaw ma wszystko. Dzięki za wyjaśnienie. Jak wygląda kwestia tych kart w płycie z tego artykułu? Przymierzam się do budowy nowego peceta i po przejrzeniu kilkunastu różnych opcji ta jest zdecydowanie najrozsądniejsza. Dlatego tak dopytuję.
        Pozdrawiam 🙂

          • Scorpio, 13 listopada 2017, 18:08
          • Autor

          Odpowiedz

          Są OK, acz w przypadku audio to nie ma co spodziewać się audiofilskiej jakości. Co do budowy. W tym tygodniu postaram się dokończyć nowy poradnik, uzupełniony o nowości.

    • Agnsto, 14 listopada 2017, 16:20

    Odpowiedz

    A jednak będę dociekać. Na YT jest recenzja zdaje się ze tej plyty glownej i recenzent zainstalował chłodzenie, czego tu nie uwzgledniono. I jeszcze pytanko, sieciówka jest zinegrowana, a czy w kompie byloby wi-fi? Wiem, że to może byc mało wydajne, ale nie zawsze ma sie dostęp po kabelku. Pozdr.

      • Scorpio, 14 listopada 2017, 17:33
      • Autor

      Odpowiedz

      Nie uwzględniono, bo to (acz dość podstawowe) jest częścią zestawu z CPU. Co do karty – niestety, w tym przypadku trzeba osobny moduł. Na szcżęscie to mały koszt.

    • Agnsto, 14 listopada 2017, 16:25

    Odpowiedz

    Jeszcze jedno, budujac taki zestaw mozemy chcieć za pare lat chciec go wzmocnić np. wymieniajac grafike na nowszą. Czy ta plyta gł. to wytrzema i obsłuży?

      • Scorpio, 14 listopada 2017, 17:36
      • Autor

      Odpowiedz

      Trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Z pewnością da się dokonać upgrade’ów przez 2-3 lata. Potem? Trudno stwierdzić, bo magistrala PCIe jest z nami dość długo i możliwe, że zastąpi ją coś innego. To jednak nie powinno nastąpić szybko, bo aktualnie najmocniejsze karty są jeszcze dość dalekie od jej zapchania. Inaczej mówiąc: jeśli nie masz na myśli perspektywy 7-8 lat, a bardziej 3-4 to tak, powinno się dać bez większego problemu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.