Zalman ZM-K900M – recenzja klawiatury mechanicznej

Firma Zalman słynie z bardzo udanych systemów chłodzących do komputerów stacjonarnych. Jednakże nie jest to jedyny sektor zainteresowań koreańskiego producenta. Tworzy on bowiem całkiem udane akcesoria dla graczy. Takie jak testowana dziś klawiatura mechaniczna Zalman ZM-K900M.

Czym w ogóle są klawiatury mechaniczne, oraz czym różnią się od popularnych klawiatur membranowych opowiadam w osobnym artykule. Tutaj natomiast skupiam się wyłącznie na testowanej dziś klawiaturze, czyli ZM-K900M od Zalmana.

Warto pamiętać, że od klawiatury tej klasy cenowej możemy oczekiwać nieco więcej. Za ZM-K900M trzeba bowiem wyłożyć około 460 zł, co jak na klawiaturę nie jest kwotą małą. Co dostajemy w zamian?

Opakowanie, wyposażenie, dodatki

Karton, w którym znajduje się fabrycznie zapakowana klawiatura Zalman ZM-K900M to solidne pudełko, o rozmiarach znacznie przekraczających gabaryty samej klawiatury. Zabezpiecza urządzenie podczas transportu i prezentuje się dość efektownie, choć nie ekstrawagancko.

Wewnątrz, poza samą klawiaturą oczywiście, znajdziemy instrukcję obsługi oraz… przejściówkę na PS/2. Gdyby ktoś jeszcze dysponował takim złączem 😉

Jest to jednak zabieg charakterystyczny dla klawiatur Zalmana. Poza tym złacze PS/2 nie do końca wymarło, znajdziemy je bowiem nawet w gamingowych komputerach, takich jak np. MSI Nightblade X2.

Poza tym mamy tu instrukcję, która dość dokładnie tłumaczy zawiłości ustawień ZM-K900M. Bo kombinacji klawiszy uruchamiających tu różnorakie efekty jest wiele i jeszcze kilka.

I tyle. Nic więcej. Czy to źle? Nie. Bo więcej tu raczej nie potrzeba. Ale o tym dlaczego, dowiecie się z dalszej części artykułu.

Obudowa, okablowanie, solidność, stylistyka

Obudowa klawiatury Zalman ZM-K900M wykonana jest z czarnego, matowego plastiku. Wystarczy wziąć klawiaturę w dłoń, by poczuć, że nie mamy do czynienia z kiepskim, tanim produktem, a solidnym urządzeniem z wyższej półki. Klawiatura waży sporo, bo ponad kilogram (konkretnie 1,25 kg).

Dzięki temu, oraz solidnym, gumowym podpórkom, ZM-K900M leży idealnie na biurku i nie przemieszcza się nawet podczas bardzo intensywnego grania lub pisania.

Klawisze są dość duże i bardzo czytelne. Mimo iż producent umieścił ikony, a czasem także skrótowe opisy dodatkowych funkcji, udało mu się wszystko pomieścić w sposób czytelny i bardzo estetyczny.

Kabel sygnałowy nie jest co prawda odłączany, ale znajduje się w solidnym oplocie i ma wyraźnie wzmocnioną wtyczkę. Jednocześnie jest dostatecznie giętki by móc poprowadzić go sobie jak trzeba. Od spodu obudowy znajduje się oczywiście wąski kanał do prowadzenia kabla. Co ważne przy ułożeniu kabli na biurku, ma on aż 5 wyjść z różnych stron klawiatury.

Klawiatura Zalman ZM-K900M prezentuje się bardzo dobrze. Nie znajdziemy tu stylistycznych udziwnień, dodatkowych klawiszy, czy bajeranckich zaokrągleń. Wyłączona prezentuje się wręcz surowo.

Zmienia się to po podłączeniu jej do komputera. A wszystkiemu winne…

 

Podświetlenie, czyli feeria barw pod palcami

Przywykliśmy chyba wszyscy, że klawiatury skierowane do graczy są podświetlane. I niby wszyscy korzystamy z klawiatur bezwzrokowo, ale chyba nie ma wielu osób, które podświetlenia w klawiaturach nie lubią. A w Zalman ZM-K900M podświetlenie da się skonfigurować na jeden z olbrzymiej liczby sposobów.

I przyznaję, że na początku sam byłem nieco zagubiony w konfigurowaniu podświetlenia gdyż… nie jest ono realizowane przez jakikolwiek dodatkowy soft. Producent przedstawia to jako zaletę.

Czy tak jest w istocie? Początkowo miałem wątpliwości i przyznaję, że mam je poniekąd nadal.

Przełączanie się między rozmaitymi trybami podświetlenia jest tu bowiem realizowane poprzez skróty klawiszowe z klawiszem Fn. Jest ich naprawdę dużo i chociaż kombinacje klawiszy wydają się być dobrze pomyślane, to potrzeba niemało czasu by zapamiętać jak się uruchamia konkretne tryby.

A sposobów podświetlenia jest tu niesamowicie dużo. Ile?

Zalman ZM-K900M – kolory podświetlenia

Nie chodzi tylko o kolory, chociaż te są oczywiście ważne. Tych jest aż do 16,8 miliona. Wiadomo, że skoro nie ma osobnej aplikacji to trudno jest wywołać odcień dokładnie taki na jakim nam zależy.

Wśród dostępnych trybów podświetlenia wiele opiera się właśnie o grę kolorami, zmieniając je w różnoraki sposób.

Tryby podświetlenia w klawiaturze Zalman ZM-K900M

Mamy więc aż 12 różnych trybów pracy podświetlenia klawiatury i to nie licząc np. specjalnych trybów G-Profile (o nich za chwilę). Każdy charakteryzuje się innymi efektami świetlnymi. Mamy więc tryb oddychający, podświetlenie selektywne (czyli wybieramy, które klawisze mają się podświetlać, oraz na jaki kolor), pełne lub częściowe zmiany koloru czy nawet… tryb EQ w którym klawiatura reaguje na dźwięk. I nie, nie systemowy. Z mikrofonu.

I jest jeszcze wspomniany już G-Profile. Co to takiego? Otóż jest to podświetlenie ukierunkowane pod konkretną grę. Po przyciśnięciu kombinacji Fn + 9 możemy wybrać jeden z 10 profili. A są to:

Mi osobiście brakuje tu profilu pod popularnego przecież Overwatcha. No ale nie ma się co czepiać, bo profil ogólny dla FPSów przecież jest.

Inną sprawą jest czy ktokolwiek z gamingowej społeczności rzeczywiście grając w daną grę skorzysta z tego, że podświetlenie obejmuje klawisze używane w danej grze? Nie sądzę. Ale efekt jest 🙂

Oczywiście siłę podświetlenia można regulować, a także w ogóle wyłączyć iluminację.

 

Zalman ZM-K900M – klawiatura mechaniczna dla graczy? – czyli charakterystyka pracy

Klawiatura od Zalmana jest, przynajmniej nominalnie, przeznaczona dla graczy. Świadczyć ma o tym nie tylko logo Z-Machine Gaming Gear, ale też obecność wspomnianych wyżej profili podświetlenia G-Profile. Jednocześnie ZM-K900M wyposażono w standardowe rozmieszczenie klawiszy, a te z kolei oparto w testowanym egzemplarzu na niebieskich przełącznikach firmy Kailh.

Każdy, kto orientuje się nieco w zawiłościach charakterystyki klawiatur mechanicznych wie, że niebieskie przełączniki, chociaż oczywiście znakomicie nadają się do grania, to są cenione głównie w pracy biurowej przez osoby, które dużo piszą.

I rzeczywiście, mimo nominalnie gamingowego charakteru klawiatury pisało mi się na niej wprost rewelacyjnie. Niski opór klawiszy, wyraźny klik oporu i charakterystyczny dźwięk niebieskich przełączników to coś co, przyznaję, uwielbiam w klawiaturach służących do pisania. 

Jednocześnie klawiatura zaskakująco dobrze sprawdziła się w podczas grania nawet w dość dynamiczne tytuły. Podczas kilku gier w Overwatch, Heroes of the Storm, Battlefield 1 oraz World of Warships przez cały czas czułem, że każde, nawet najmniejsze polecenie jest natychmiast realizowane, oraz, co nie mniej ważne, ani razu nie przytrafiła mi się przykra sytuacja zwana ghostingiem.

Czym jest ghosting? W wielkim uproszczeniu jest to brak wywoływania efektu wciśnięcia danego klawisza, podczas wciśnięcia wielu klawiszy jednocześnie. Z pewnością znacie to z wielu klawiatur.

W Zalman ZM-K900M nie ma śladu ghostingu, a producent chwali się tym iż mamy tu N-Key Rollover (liczba klawiszy, które zadziałają jednocześnie) wynoszący aż 104… czyli wszystkie klawisze obecne na klawiaturze.

Charakterystyka pracy jest zgodna z tym czego można oczekiwać po klawiaturze mechanicznej na przełącznikach niebieskich. Trzeba dodać jednak, że producent zadbał o to, by poprawić wrażenia z korzystania poprzez dodatkowy zabieg. Chodzi o wsparcie dłuższych klawiszy nie tylko na samym przełączniku i prostych spręzynkach jak to się często odbywa. Zamiast tego mamy tu wspierające “przełącznikopodobne” konstrukcje. Ich opór jest nieco niższy niż samego switcha, dlatego nie wyczuwamy ich podczas gry lub pisania, ale zapewniam że są i pracują, pomagając utrzymać stabilność klawisza.

 

Dodatkowe cechy – czyli co oferuje Zalman ZM-K900M?

Może i ZM-K900M nie zaskakuje futurystycznym wyglądem i nadprogramowymi przyciskami, ale to nie znaczy, że mało potrafi. Wprost przeciwnie.

Mamy tu bowiem możliwość ustawienia makr. Niby nic wielkiego, prawda? Każda szanująca się klawiatura gamingowa posiada makra. No cóż, tak, ale nie wszędzie można ustawić dodatkowo tryby tego jak wygląda powtarzalność makr. W ZM-K900M możemy wybrać jeden z trzech trybów: Auto, Loop oraz Timing.

Auto to nic innego niż “stałe” uruchomienie danego makra, które “wyłącza się” gdy gracz wciśnie dowolny inny klawisz. Przydatne gdy np. masowo spamujemy jakimś czarem/zdolnością.

Loop to oczywiście zapętlone makro z zapamiętaną pełną sekwencją i jej przerwami oraz czestotliwościami. Do tego zapętlone. Przyciśnięcie innych klawiszy nie zatrzyma działania pętli. To rozwiązanie sprawdzi się w sytuacjach powtarzalności konkretnych sekwencji.

Timing to nic innego niż zapisana sekwencja wraz z przerwami między przyciśnięciami klawiszy, wykonana jednokrotnie.

Makra oczywiście ułatwiają rozgrywkę w niektórych tytułach, ale w niemal każdym z nich pomaga wyłączenie klawisza Windows. co oczywiście także jest dostępne w ZM-K900M.

Funkcje multimedialne – czy możliwe bez dedykowanych klawiszy?

Funkcje multimedialne zagościły w klawiaturach już grubo ponad dekadę temu. I zrozumiałe, bo zawsze wygodnie jest mieć pod ręką szybsze ściszenie czy wyłączenie dźwięku.

Klawiatura mechaniczna Zalman ZM-K900M nie posiada jednak dedykowanych klawiszy pod takie zadania. Jak więc realizowane są podobne funkcje? Do gry, jak zwykle, wchodzi klawisz Fn.

Wraz z przyciśnięciem klawisza Fn otrzymujemy nie tylko możliwość modyfikowania podświetlenia, ale też uruchomienia funkcji multimedialnych. Są to: zgłaśnianie (F8), wygłuszenie (F7), ściszanie (F6), uruchomienie domyślnego odtwarzacza multimediów (F5).

Poza tym mamy dodatkowe funkcje takie jak uruchomienie przeglądarki internetowej, okna “mój komputer” (lub “komputer w Windows 10), klienta poczty czy wyszukiwania.

 

Podsumowanie – czy klawiatura Zalman ZM-K900M to dobry wybór i dla kogo?

Jeśli czytaliście niniejszą recenzję zamiast przeskoczyć od razu do podsumowania to zapewne was nie zaskoczę. Tak, Zalman ZM-K900M to dobra klawiatura. Nawet bardzo dobra, acz wymaga specyficznego użytkownika. Kogo?

Przede wszystkim niekoniecznie musi to być gracz. Dzięki charakterystyce pracy gwarantowanej przez niebieskie przełączniki Kailh, otrzymujemy klawiaturę nie tylko dobrze sprawdzającą się przy graniu, ale też rewelacyjnie wręcz przy pisaniu.

Zalman ZM-K900M to klawiatura, moim zdaniem skierowana do gracza, który na komputerze także sporo pracuje. Nerd-programista? Marketingowiec-gracz-po-godzinach? Redaktor w serwisie technologicznym? 😉 Ktoś, kto lubi gry, ale musi/lubi także sporo pisać z pewnością doceni ZM-K900M.

Jednocześnie osoby, które komputera używają niemal wyłączenie do gier także odkryją, że klawiatura mechaniczna na niebieskich przełącznikach może być ich dobrym kumplem. Z pewnością docenią obecność ciekawego podświetlenia oraz możliwość konfiguracji makr.

W odniesieniu do ceny klawiatury Zalman ZM-K900M muszę przyznać, że jej opłacalność jest dość wysoka. Jasne, ponad 400 zł za klawiaturę, to niby nie jest mało. Ale przyznaj sam – jak często kupujesz nową klawiaturę? 🙂

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.