PocketBook Aqua 2 – niezatapialny czytnik e-booków

Trzeba przyznać, że wiele urządzeń elektronicznych kończy w ten sam, smutny sposób. A to trącimy kubek, a jego zawartość wyleje się akurat tam, gdzie nie powinna. A to znowu telefon czy czytnik wpadną nam do wody np. nad jeziorem. Czasem wystarczy też wyjątkowo silna ulewa, by skutecznie zabić nasz gadżet. Podobne problemy nie dotkną bohatera dzisiejszej recenzji – czytnika PocketBook Aqua 2.

Czytniki e-booków to urządzenia bardzo mobilne. Zabieramy je ze sobą zarówno do tramwaju, jak i na plażę. Dlatego, podobnie jak w przypadku i innych gadżetów, które często mamy przy sobie, odporność na czynniki zewnętrzne jest więcej niż ważna. PocketBook odpowiada na to zapotrzebowanie nowym modele Aqua 2.

O premierze tego czytnika e-booków informowałem już jakiś czas temu. Teraz miałem możliwość przetestowania urządzenia osobiście.

Obudowa, pierwsze wrażenia – czyli czy PocketBook Aqua 2 jest rzeczywiście solidny?

Jest. Obudowa czytnika wykonana została z twardego, niebieskiego tworzywa sztucznego i przyjemnej fakturze. Ma w sobie coś lekko gumowego. Wrażenie tej “gumowości” jest nieco silniejsze niż w przypadku bardzo podobnego Touch Lux 3 czy topowego Touch HD. Potęguje to wrażenie, że czytnik nie ma prawa wyślizgnąć się nam z rąk.

 

Dobór niebieskiego koloru obudowy miał chyba w założeniu potęgować skojarzenia z wodą. Może i słusznie, natomiast jeśli już zakładamy, że urządzenie może np. wpaść do jakiegoś zbiornika, może lepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie wersji o bardziej intensywnej barwie. Wiecie, by było łatwiej wypatrzyć czytnik podczas wyławiania 😉

Przy konstruowaniu obudowy modelu Aqua 2 PocketBook nie kombinował z designem. Firma postawiła na sprawdzony wzór, który znamy np. z modelu Touch Lux 3. Mamy więc zaokrąglone narożniki obudowy, lekko wyprofilowane plecy obudowy ze specjalnym wcięciem dla bardziej wygodnego trzymania czytnika oraz cztery przyciski nawigacyjne. Różnica polega jednak na tym iż wspomniane przyciski są tu zintegrowane w jeden pas, wciskają się też dużo ciężej.

Na dolnej krawędzi znajduje się jedyne złącze (micro USB) przykryte specjalną zaślepką. Czytnik nie posiada obsługi kart pamięci, więc nie macie co szukać na obudowie stosownego slotu i już.

Obudowa prezentuje się bardzo solidnie i sprawia wrażenie, że wodoodporność PocketBook’a Aqua 2 to nie bajka.

Menu, nawigacja, wybudzanie i dodatkowe funkcje

Ponieważ sterowanie urządzeniem może odbywać się dotykowo, nie mamy tu podobnych uproszczeń interfejsu jak w przypadku modelu Basic 2. Aqua 2 ma oprogramowanie bardzo podobne do tego znanego z PocketBook Touch Lux 3. Mamy więc główny ekran z prezentowanymi poziomo okładkami książek. Wystarczy kliknąć jedną z nich by otworzyć wskazaną publikację. Poza tym znajdziemy też górne i dolne menu. Górne to przede wszystkim zmiana jasności podświetlenia ekranu, ale też włączniki WiFi, aktywnej synchronizacji, menadżera zadań, ustawień oraz wyszukiwania.

Górne menu wywoływane jest jednym kliknięciem i daje dostęp m.in. do regulacji podświetlenia

Dolne menu jest znacznie bardziej złożone. Nie będę opisywał szczegółowo wszystkich funkcji, bo ich nazwy są jednoznaczne. Urządzenie sprawnie współdziała z Dropboxem oraz własnym programem PocketBook Sync.

Dolne menu jest znacznie bogatsze i obejmuje m.in. gry oraz przeglądarkę internetową

Jeśli zastanawia Was np. działanie przeglądarki internetowej czy notatnika, funkcji potencjalnie przydatnych podczas korzystania z takiego jak PocketBook Aqua 2 urządzenia, to powiem Wam, że dokładnie te same zadania zrealizuje o niebo lepiej dowolny, współczesny smartfon. Czytnik służy do czytania. Wszelkie inne funkcje traktowałbym raczej w kategorii dodatków równie przydatnych co lodówka na biegunie północnym.

 

Obsługiwane formaty – czyli z jakimi plikami radzie sobie PocketBook Aqua 2?

Czytniki e-booków bywają wybredne jeśli chodzi o listę obsługiwanych formatów plików. PocketBookowi Aqua 2 dość daleko do podobnej wybredności. Dlaczego?

Lista obsługiwanych formatów jest dość długa. PocketBook Aqua 2 obsługuje bowiem: PDF, PDF (DRM), EPUB, EPUB(DRM), DJVU, FB2, FB2.ZIP, DOC, DOCX, RTF, PRC, TCR, TXT, CHM, HTM, HTML, MOBI, ACSM.

Wystarczająco dużo? Myślę, że tak. A jak sprawdza się to w praktyce?

Przyznaję, że sprawdzałem większość, ale nie wszystkie spośród formatów obsługiwanych przez ten czytnik. Mając jednak doświadczenie z innymi modelami tego producenta mogą z czystym sumieniem powiedzieć, że nie natkniecie się na problemy z obsługą plików wymienionych powyżej. Oprogramowanie na PocketBook Aqua 2 jest niemal identyczne jak to stosowane np. w Touch Lux 3.

Nowy czytnik PocketBook radzi sobie dobrze właściwie z każdym popularnym rodzajem typowych dla tego typu urządzeń plików. A co z pdf-ami? Tych krąży w sieci sporo, a wielu publikacji nie da się znaleźć w innym, bardziej „czytnikowym” formacie.

Sprawdziłem to na przykładzie podręcznika do systemu Dungeons & Dragons 5. Ci, którzy z popularnymi „dedekami” mieli do czynienia wiedzą, że manuale do tego systemu zawsze obfitowały w grafikę i nigdy nie były specjalnie lekkie. Tak jest i tym razem. PocketBook Aqua 2 dość sprawnie poradził sobie z plikiem, a wertowanie stron jest dość szybkie. Papierowej wersji oczywiście ustępuje.

Czas pracy na baterii – mocna strona niebieskiego czytnika

Chciałbym powiedzieć: słuchajcie, PocketBook Aqua 2 na jednym ładowaniu popracuje X dni. Niestety nie wiem ile dokładnie. Czytnik był u mnie 4 tygodnie i w tym czasie nie udało mi się rozładować jego baterii. Ale przyznaję – dojechałem do 38%.

Czytanie z PocketBook Aqua 2 w takiej lokalizacji: przyjemne i bezpieczne

Dlatego o baterię raczej nie macie się co obawiać, urządzenie jest bardzo wydajne energentycznie. Jeśli wybieracie się na standardowe, dwutygoniowe wakacje możecie być pewni, że nawet jeśli pogoda będzie pod psem i czytnik stanie się waszym najlepszym kumplem, nie będziecie musieli go ładować.

Bateria ma pojemność 1500 mAh. Nie nagrzewa się wyraźnie przy ładowaniu, co bywa częstym zjawiskiem w wielu urządzeniach mobilnych.

 

Podsumowanie – PocketBook Aqua 2 – tak czy nie?

Jeśli przeczytaliście powyższą recenzję (a nie pominęliście większość tekstu i trafiliście od razu tutaj 😉 ) to zapewne wiecie już, że urządzenie otrzyma pozytywną opinię. Ekran jest bardzo czytelny i prezentuje dobrej jakości tekst oraz niezłą grafikę: więcej niż konieczne do wygodnego czytania. Do tego kształt i tworzywa, których użyto do budowy PocketBook Aqua2 sprzyjają komfortowi użytkowania.

Do tego czas pracy na baterii, który jest rzeczywiście w pełni wystarczający do swobodnego używania czytnika, bez obawy, że urządzenie rozładuje nam się w jakimś krótkim czasie. Zaletą jest także obsługa naprawdę wielu formatów plików, w tym całkiem godne radzenie sobie z potwornymi pdf-ami.

Na minus właściwie mogę policzyć jedynie nadmiar. Dodatkowe funkcje bywają mało potrzebne i prawdę mówiąc Aqua 2 byłby tak samo dobrym czytnikiem bez większości z nich.

Na koniec cena. Mimo iż nie jest to urządzenie tanie (ponad 500 złotych) jest warte swojej ceny. Jeśli natomiast uznacie, że wodoodporność nie jest Wam do niczego szczególnie potrzebna i chętnie przehandlujecie ją za obsługę kart pamięci oraz oszczędność w okolicach stówki, to śmiało możecie wybrać model Touch Lux 3. Jest równie udany, bardzo podobny, oferuje zbliżone możliwości i niemal identyczny design (przyciski różnią się ze względu na brak wodoszczelności w Touch Lux 3). Jeśli natomiast lubicie wypady na łódki, nad jezioro czy choćby czytacie w wannie, to PocketBook Aqua 2 jest sprzętem dla Was.

Gdybym dziś wybierał czytnik, to zapewne właśnie Aqua 2 byłby moim wyborem. Dotąd miejsce to zajmował Touch Lux 3, a ponieważ nie korzystam z Legimi, a wodoodporność uznaję za sporą zaletę, musiał ustąpić miejsca niebieskiemu kuzynowi. Polecam!

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.